Automatyzacja opłaca się tylko przy długich seriach? Produkcja HMLV mówi: sprawdzam
Poniedziałek, godzina 7:00. Laser tnie osiem detali z nierdzewki. Dwie godziny później na stole ma leżeć czarna blacha – trzy sztuki, pilne. Po południu aluminium, seria dwunastu. A jutro? Jutro spłynie zupełnie inna lista. Jeśli ten opis brzmi znajomo, Twoja produkcja działa w modelu HMLV – high-mix low-volume: duża różnorodność, krótkie serie, ciągłe zmiany.
I pewnie nie raz słyszałeś, że automatyzacja to nie dla Ciebie. Że „opłaca się dopiero przy długich seriach”. Dwie realizacje – w polskim NETECS i francuskim ALASER – pokazują, że jest dokładnie odwrotnie. To właśnie przy krótkich seriach automatyzacja ma najwięcej do zaoferowania.
Krótkie serie, długa lista problemów
W produkcji HMLV prawdziwym kosztem nie jest samo cięcie. Jest nim wszystko pomiędzy: znalezienie właściwej blachy, dowiezienie jej wózkiem widłowym pod maszynę, załadunek, odbiór detali, odłożenie resztki. Przy długich seriach te operacje rozkładają się na setki sztuk. Przy serii trzech detali – potrafią trwać dłużej niż samo cięcie.
Do tego dochodzi logistyka. Im więcej indeksów materiału, tym więcej regałów, więcej szukania i więcej dróg transportowych zajętych przez wózki. Im częstsze zmiany asortymentu, tym więcej ludzi potrzeba, żeby nadążyć z dostawami materiału do maszyn – i tym mocniej plan produkcji zależy od tego, czy akurat wszyscy przyszli do pracy.
Mit z epoki długich serii
Skąd w ogóle wzięło się przekonanie, że automatyzacja wymaga długich serii? Z czasów, gdy automatyzacja rzeczywiście oznaczała sztywną linię: ustawioną pod jeden produkt, drogą w przezbrojeniu, opłacalną dopiero przy tysiącach powtórzeń.
Automatyczny magazyn blach zintegrowany z wycinarką działa na odwrotnej zasadzie. Jego siłą nie jest powtarzalność, tylko natychmiastowy dostęp do każdego materiału. Zmiana asortymentu nie wymaga przezbrojenia – system po prostu podaje inną półkę. Kolejka zleceń może się zmieniać w ciągu dnia, a materiał po cięciu wraca do magazynu i czeka na swoją kolej, zamiast blokować stanowisko. To dokładnie te cechy, których produkcja HMLV potrzebuje najbardziej.
Zobaczmy, jak to wygląda w praktyce.
NETECS: blisko 750 ton blachy w zasięgu układnicy
W NETECS uruchomiliśmy linię automatycznego cięcia blach opartą o dwie wycinarki laserowe TRUMPF – jedną z pełnym automatycznym załadunkiem surowego materiału i rozładunkiem wyciętych detali, drugą z automatyczną dostawą materiału w pobliże stołu roboczego.
Sercem systemu jest magazyn automatyczny MultiTower z układnicą: 130 półek o pojemności blisko 750 ton blach. Wszystkie elementy – magazyn, transport arkuszy na wycinarkę, odbiór detali – są zintegrowane, a nasze oprogramowanie zarządza kolejką zleceń i planowaniem pracy, współpracując z systemem CAD/CAM odpowiedzialnym za nesting.

Efekty? Wzrost wydajności i rentowności produkcji, wózki widłowe zredukowane w obszarze cięcia do minimum, mniej operatorów zaangażowanych w proces – i gotowość do sprawnej realizacji zleceń krótkoseryjnych i jednostkowych.
ALASER: każdy materiał w 3 minuty na ciasnej hali pod Bordeaux
ALASER z Canejan koło Bordeaux tnie usługowo aluminium, stal i nierdzewkę – klasyczny jobshop, w którym asortyment zmienia się z godziny na godzinę. Wyzwanie było podwójne: uelastycznić produkcję w modelu HMLV i zmieścić całą automatyzację na wyjątkowo ograniczonej przestrzeni hali.

Rozwiązaniem została linia SmartFlow System: magazyn automatyczny TransferTower z 73 półkami o łącznej pojemności 219 ton oraz MultiLoader do załadunku i rozładunku stołów wycinarki – zintegrowane z laserem Mazak Optiplex o mocy 15 kW i oprogramowaniem CAD/CAM klienta. Dwupoziomowy punkt dostępowy i MultiLoader zostały zaprojektowane tak, żeby system dało się w przyszłości rozbudować o drugą wycinarkę.
Warto zatrzymać się przy jednym: ALASER świadomie wybrał niezależnego producenta automatyzacji. Dzięki temu ma pełną swobodę integracji wycinarek dowolnych marek – bez uzależniania się od jednego dostawcy maszyn.
Liczby mówią same za siebie: dostęp do każdego asortymentu blach w 3 minuty, załadunek pojedynczych arkuszy z wydajnością do 40 sztuk na godzinę, możliwość buforowania materiału po cięciu bez sortowania na bieżąco – i praca w nocy oraz w weekendy bez stałej obecności operatora. Właściciele podkreślają, że instalacja przyniosła natychmiastowe efekty: diametralnie skrócił się czas realizacji zleceń, a nowoczesny, mocny laser wreszcie pracuje na miarę swoich możliwości.
Co naprawdę kupujesz, automatyzując produkcję HMLV
Te dwa wdrożenia dzieli tysiąc kilometrów, skala magazynu i marka lasera. Łączy je jedno: w obu przypadkach automatyzacja nie usztywniła produkcji, tylko ją uelastyczniła. Materiał przestał czekać na wózek, operatora i wolne miejsce przy maszynie – zaczął płynąć: z magazynu na stół, ze stołu do bufora, z bufora na prasę albo do wysyłki. Kolejnością tego ruchu zarządza nasze oprogramowanie, więc zmiana priorytetów w środku dnia to zmiana w kolejce zleceń, a nie logistyczna akcja ratunkowa na hali.
W Baumalog mówimy o tym krótko: Flow matters – przepływ ma znaczenie. A im krótsze serie i częstsze zmiany, tym ma go więcej.
Ile czasu Twoje lasery czekają dziś na materiał? Jeśli chcesz sprawdzić, jak automatyzacja sprawdziłaby się w Twoim modelu produkcji – skontaktuj się z nami.
